Czy maseczki chronią przed koronawirusem?

Koronawirus (wirus SARS-CoV-2) rozprzestrzenia się drogą kropelkową. W celu ograniczenia rozwoju epidemii, zalecane jest noszenie maseczek ochronnych. Sam nakaz budzi wiele wątpliwości dotyczących ich skuteczności i zasadności stosowania.

Mimo „poluzowania” obostrzeń wciąż jesteśmy zobligowani do tego, aby zakładać maseczkę zawsze, gdy znajdujemy w miejscach publicznych, w których nie możemy zachować półtorametrowego dystansu społecznego oraz w pomieszczeniach zamkniętych, np. sklepach, urzędach, transporcie publicznym. Głosy powątpiewania jednak nie milkną. Czy zatem maseczki ochronne są w stanie ochronić nas przed koronawirusem, czy działają bardziej na dobre samopoczucie osoby noszącej?

Maseczki ochronne w profilaktyce zakażeń koronawirusem

Od wybuchu epidemii kraje europejskie stosowały się głównie do zaleceń WHO, które rekomendowało noszenie maseczek przez osoby z objawami choroby, które np. kaszlą i kichają, a także opiekujące się chorymi. Z kolei w Chinach i niektórych krajach azjatyckich, jak np. Korea Południowa czy Japonia, stosowanie masek było powszechne u wszystkich.

Oczywiście maseczki nie zabezpieczą nas w 100% przed zakażeniem. Służą przede wszystkim do ochrony przed osobami zakażonymi, aby wirus nie przenosił się podczas kontaktu bezpośredniego. Warto jednak podkreślić, że istnieje coraz więcej naukowych dowodów na to, że wiele osób choruje na COVID-19 bezobjawowo, więc noszenie maseczek ochronnych, przyłbic lub zakrywanie nosa i ust innymi sposobami (np. elementami odzieży) może wpływać na ograniczenie rozprzestrzeniania się koronawirusa. W związku z powyższym nawet osoby zdrowe, a przebywające w miejscach publicznych, powinny w celach profilaktycznych stosować maseczki. Nie muszą, a nawet nie jest wskazane zakrywanie nosa i ust w przypadku m.in. dzieci poniżej 2. roku życia, ludzi z niepełnosprawnością czy osoby chorujące na przewlekłe choroby układu oddechowego, takie jak astma i POChP. 

Co wpływa na skuteczność maseczki ochronnej?

Wiele osób zastanawia się, jakie właściwie maseczki stosować, aby mieć pewność najwyższej skuteczności. Maseczki bawełniane, podobnie jak szal czy apaszka, nie uchronią nas przed zakażeniem koronawirusem. Chronią jednak inne osoby w naszym otoczeniu, gdy zaczniemy kaszleć lub kichać, gdyż do pewnego stopnia ograniczają rozprzestrzenianie się wydzielin, w których może znajdować się wirus. I chociaż nam samym nie zapewniają ochrony, to jednak podczas kichania czy kaszlu lepiej osłonić twarz nimi niż dłonią.

Warto przy tym dodać, że zarówno WHO, jak i amerykańska agencja Centers for Disease Control and Prevention (CDC) nie zalecają kupowania maseczek medycznych do stosowania przez zdrowych ludzi. Jeśli nie jesteśmy przekonani do zwykłych maseczek bawełnianych, możemy stosować np. przeciwpyłowe maski ochronne z zaworkiem lub bez zaworka wyposażone w filtry FFP1 albo FFP2. Nawet przy stosowaniu maseczek ochronnych nie należy lekceważyć innych działań profilaktycznych, jak np. możliwie jak najczęstsze mycie rąk, odkażenia ich żelem dezynfekującym, unikanie dotykania dłońmi ust, nosa i oczu itd

W naszym Serwisie używamy plików cookies. Korzystając dalej z Serwisu, wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies zgodnie z Polityką prywatności. Wyrażenie zgody jest dobrowolne, w każdej chwili można ją cofnąć poprzez zmianę ustawień dotyczących plików „cookies” w używanej przeglądarce internetowej. Kliknij „Akceptuję”, aby ta informacja nie wyświetlała się więcej.